Rozwój osobisty

P7201412Rozwój osobisty, kształtowany przez ponadpersonalną jaźń

Hipnoza w rozwoju osobistym posiada również nieograniczone możliwości. Dzieje się tak za sprawą zdejmowania ograniczeń w postrzeganiu rzeczywistości przez świadomą jaźń. Wspomniałem już wcześniej, jak za sprawą hipnozy, wchodząc w inne stany świadomości, pozbywamy się ograniczeń towarzyszących nam w normalnym stanie świadomości. W podobny też sposób można wykorzystać autohipnozę dla autoterapii. Jest to dużo łatwiejsze, kiedy w hipnozie nauczymy się dostępów do pokładów podświadomości i nadświadomości. Kiedy doświadczymy czerpania wiedzy z wyższego poziomu, żeby uzdrawiać niższy. Nauka taka, przy zaangażowaniu osoby zainteresowanej, przynieść może ogromne możliwości dla rozwoju osobistego. Tutaj najważniejszym nauczycielem staje się nadświadomość, wyższa jaźń, część ponadosobowa, czyli dusza. I, moim zdaniem, nie ma lepszego nauczyciela, niż własne "Ja" z przyszłości.

Zwróć uwagę, kiedy piszę "ja" z małej litery, a kiedy z dużej. Wyróżnienie takie jest bardzo istotne. Ponieważ "ja" odnosi się do świadomej jaźni, czyli osobowości, natomiast "Ja" to kompletna jaźń. Kompletna, bo uzupełniona o podświadomość i nadświadomość. Tak więc wyróżnienie utożsamiania się jest jak najbardziej potrzebne. Spotkać je można w wielu książkach różnych autorów traktujących o rozwoju osobistym ponadpersonalnym, czyli duchowym.

Należy zauważyć, że rozwój osobisty to najbardziej osobiste zadanie spoczywające na każdym z nas. Nikt przecież nie jest w stanie wychować, nauczyć lub zainteresować czymkolwiek drugiego człowieka wbrew jego woli. Żeby się rozwijać w jakimkolwiek kierunku, musimy z siebie wydobyć wolę i zaangażowanie. Często też wymagane jest wiele determinacji, żeby pokonać bariery inności. Wielu musi zgodzić się na wyśmiewanie przez inne większościowe grupy społeczne, zanim dojdzie do pełnej wewnętrznej harmonii. Tej, która daje siłę i oparcie w wewnętrznym autorytecie i miłości własnej.

Uważam, że w tego rodzaju przeprawie terapia hipnozą daje nieocenione usługi. Można przy jej pomocy przejść przez terapię niższej jaźni, gdy jest taka potrzeba, by uzdrowić wszelkie relacje części osobowości. Już tutaj klient, który zaangażuje się we współpracę, może przy pomocy autohipnozy powtarzać samodzielnie wiele ćwiczeń, żeby skrócić okres przebudowy ograniczających przekonań i innych wzorców życiowych. Następnym krokiem w terapii będzie poznanie się z duchowym opiekunem. Tutaj wystarczy jedna sesja, żeby dalej pracować samemu wg wskazówek hipnoterapeuty.

Następnie, po ugruntowaniu się dobrej relacji z duchowym opiekunem możemy przejść do bliższego poznania się z własną nadświadomością, duszą. Takie przesunięcie świadomości do wyższego poziomu postrzegania rzeczywistości i oglądu z innej perspektywy, dokonujemy w głębokim transie hipnotycznym. Możemy też w tym celu wykonać regresje inkarnacyjną lub duchową. Zawsze zalecam tę pierwszą jako obowiązkową przed drugą. Po tego rodzaju zabiegach klient dostaje wskazówki jak pracować samodzielnie nad kształtowaniem rozwoju, wykorzystując ponadpersonalną świadomość duszy.

Mamy tutaj do czynienie z prawdziwym rozwojem osobistym, sięgającym terapii transpersonalnej, który w całości przekazany jest w ręce zaangażowanego klienta. Myślę, że sposób ten jest szybszy i łatwiejszy niż wieloletnie medytacje. A poznawszy techniki autohipnozy, można wiele problemów przerobić samodzielnie.

W całokształcie powyższych przedsięwzięć ważne są pewne zasady. Otóż pierwsze sesje związane z odbudową pozytywnych relacji z częściami osobowości, jak również z pozbywaniem się lęków, winien wykonywać hipnoterapeuta. Niektóre przebudowy lepiej jest dokonać poza świadomym umyłem. Dopiero wówczas, gdy cała podświadomość nie stanowi dla siebie zagrożenia, inicjatywę w terapii i rozwoju osobistym może przejąć klient. Wtedy przy pomocy autohipnozy może on utrwalać nowe wzorce reakcji. Od tej pory współpraca świadomej jaźni z pozostałymi częściami staje się możliwa i konstruktywna. Wtedy też rozwój osobowości staje się łatwiejszy i nabiera przyspieszenia.

Uważam tutaj, że najważniejsze w tym wszystkim jest zaufanie sobie w momencie poszerzania świadomości. Wiara w siebie jest istotna wtedy, gdy borykamy się z myślą, że to "ja" czy już nie "ja" przeze mnie przemawia. Świadomość, iż może istnieć "ja" i "Ja" okazuje się tutaj bardzo pomocna.

Kiedy obcujemy z Wyższą Jaźnią - postrzeganie z pozycji dużego "Ja" - wówczas wszystko wydaje się łatwe, proste i przyjemne. Zwykła świadomość wykracza poza personalną osobowość. Tutaj wszystko jest niedualistyczne, brak jakiegokolwiek wartościowania, wszyscy stanowimy jedność. Niekiedy taki przeskok świadomości przeraża, ale szybko oswajamy się z nim, gdyż samopoczucie jest tak wzniosłe, że chciałoby się pozostawać w tym stanie na zawsze. Mamy ego, lecz je przekraczamy. Przekroczyć własne ego, to zaakceptować równość wszystkich istnień. Z tej pozycji dobro drugiego człowieka jest tak samo ważne jak Twoje własne.

W pracy z hipnozą już pierwsze kroki przynoszą dobre samopoczucie, gdyż wyzwalają człowieka z podstawowych ograniczeń ustanowionych przez system przekonań. Przebudowa ograniczających przekonań, wprogramowanych w podświadomość, zezwala niejako świadomej jaźni przekroczyć barierę wiążącą z przeszłością. Od tej pory ułatwiony zostaje wgląd w przyszłość, a to otwiera drogę wglądu w swoją Wyższą Jaźń, albo duszę. Teraz już nigdy człowiek nie wróci do swoich pierwotnych ograniczających wzorców. Wzorców utożsamiających "ja" z ciałem i jego śmiertelnością. Prawdziwe "Ja" jest wieczne, a ogląd rzeczywistości z tej pozycji uświadamia nam, że wszystkie problemy są już przeszłością. Tutaj też nabiera sensu pewna przypowieść: "Kto nie lęka się śmierci, nie lęka się też życia".