Regresje duchowe wg Newtona - Fragmenty sesji Romana

Jego minione życie kończy się tragicznie. To samo wcielenie zostało dokładniej zbadane dnia poprzedniego. Teraz widzi te same obrazy. Jest to życie zakonnika – księdza, który dopuszcza się romansu z dziewczyną. Spotykają się w wynajętym pokoju w miasteczku. Ich romans trwa dosyć długo, aż któregoś dnia kilku mężczyzn zazdrosnych o kobietę i rządni sprawiedliwości w ich mniemaniu, zaczaili się. Potem w trakcie schadzki wtargnęli do pokoju i drewnianymi pałkami zabijają duchownego.

Spotkanie przed Radą:

Udaj się tam. Powiedz czy idziesz tam z Przewodnikiem czy idziesz sam? Na pewno znasz drogę.

Idę z Przewodnikiem. On mnie prowadzi. Już chyba jestem na miejscu.

Tak, opisz mi to pomieszczenie, czy tą przestrzeń, gdzie się znajdujesz.

To jest taka przestrzeń, jakby takie duże… coś w rodzaju stołu, albo nawet dwóch lub trzech. Jeden taki wysunięty do przodu, a dwa jakieś takie z boku. Coś takiego. One są takiego koloru złotego, jakby zawieszone w przestrzeni. Trudno mi to opisać, jest to jakby pomieszczenie, ale bez ścian.

A w którym miejscu jest twój Przewodnik, czy on będzie stał przy tobie?

Obok, tak jakby z tyłu, z lewej.

Dobrze, a przed tobą, co widzisz?

Nie widzę tak bardzo wyraźnie, ale całe takie duże, świetliste postacie.

Dobrze, opisz mi te postacie i policz ile ich jest.

Tak jakbym widział jedną z przodu, centralnie, z boku jeszcze dwie i po boku jeszcze kilka.

A ha, przy tym stole wysuniętym do przodu są trzy postacie, tak?

Jakby jedna z przodu, za nią jakby tak ułożone…

Nie są w jednej linii?

Nie w jednej linii. Jedna jest z przodu, a potem one się tak coraz bardziej do tyłu. Jakoś tak.

I tam te istoty siedzą, czy stoją?

Nie wiem, są bardzo wysokie, więc nie wiem.

Powiedz mi czy mają jakieś szaty?

Ta z przodu, jakby miała takie szaty złotawe, złotawo-srebrne. Takie lśniące, spływające w dół.

Znasz na Ziemi takie szaty żeby to porównać?

Tak, jak ksiądz, czy papież. Coś w tym stylu. Nie wiem jak to…

A zobacz czy ma jakieś insygnia postać siedząca pośrodku?

Jakieś insygnia są, ale nie widzę tego wyraźnie.

Dobrze, a policz te wszystkie istoty, które ciebie witają i jak się czujesz przed ich obliczem?

Nie wiem.

/ - /

A jak sądzisz, czy ta Rada Mędrców będzie dla ciebie pobłażliwa, czy raczej surowa w ocenie twojego ostatniego życia? Co ci mówią?

Powinienem poszukiwać wielu wymiarów wiedzy i nie poprzestawać na jednym, nie skupiać się na tym. Cały czas przekazywać. Nie poprzestawać na jednym wycinku, tylko nieustannie ją powiększać. Bo im więcej wiem, tym więcej powinienem jej przekazywać.

Czyli takie jest twoje zadanie, taka rola?

Tak. Że jakby, muszę szukać coraz więcej.

Który ze Starszych przekazuje ci te informacje?

Ten pierwszy pośrodku.

Czy uważasz go za przewodniczącego tej grupy?

Raczej tak. Tak.

A powiedz mi, czy poszczególni Starsi w twoim panelu są z jakiegoś określonego powodu? Czy mają jakąś różną specjalizację i chcieliby ci zadać pytania, lub ukierunkować ciebie na coś?

Tak, jedna osoba przypomina mi Grecką Boginię – Atenę.

Tak, i co dalej?

Ona mówi, że powinienem bardziej uwierzyć, poczuć, że mam w sobie dużo więcej wiedzy niż sam czuję.

Sam jesteś tego świadomy, czy tak?

Tak, że powinienem się na to bardziej otworzyć i poszukać głębiej, bo tego jest tam dużo więcej niż mi się wydaje. To powinienem sobie uświadomić.

Powiedz mi czy poszczególni Mędrcy zadają ci jeszcze pytania na temat minionego życia, czy też są zgodni, że postąpiłeś tak, jak umiałeś najlepiej?

Tak jakbym… Mówią, że nałożyłem sobie pewne ograniczenia. Pewne ramy. Może trzeba było zrobić inaczej. To było bardziej zasadne. Nie jest to jakaś ocena, tylko jakby rada. Powinienem być bardziej elastyczny i bardziej otwarty i nie nakładać sobie jakichś ograniczeń. Sam jakichś zasad, które potem wprowadzają niepotrzebny dysonans. Po prostu poddać się bardziej temu, co jest. Bardziej otworzyć się na doświadczenia. Nie ograniczać siebie w jakiś sposób.

Śliczne rady. Coś jeszcze będzie mówić?

Nie.