Życie na innej planecie

Życie na innej planecie. (Marek)

(Wyprzedza prowadzenie i znajduje siebie w swoim własnym miejscu).

Już jestem. To jest wielka sala biała, gimnastyczna i tam gram ze swoim pomocnikiem w koszykówkę. Mówi mi żebym robił to co mam robić, to co zaplanowałem. I żebym się absolutnie nie bał. To jest ten sam facet, co był ostatnio. Cała sala jest biała. Wszystko jest bielutkie włącznie z podłogą i oknami. Wielki hangar jakby, a jednocześnie może taka sala gimnastyczna, właśnie z siedzeniami. Tylko, że jest wszystko bialutkie. Tylko on jest ubrany na ciemno.

On jest ubrany na ciemno?

 Uhm.

Tak bardziej jak trener, czy.?

Nie, on jest w tym swoim płaszczu długim, w butach wielkich.

A powiedz mi jeszcze, jak on wygląda, bo ja nie pamiętam.

Broda, wąsy, dość wyraźnie zarysowane usta, orli nos, oczy, krzaczaste brwi. Włosy ciemnosiwe, pofalowane. Jakieś zakola ma. Duże uszy. Małżowiny uszne wyraźne. Płaszcz.

A temperament jego?

Temperament?

Czy jest konkrety rzeczowy?

Tak, to jest taki koleś. To jest taki gościu, który był tutaj, przeżył. Dostał ostro w dupę i w tym momencie już wie, po porostu jak ma postępować. I wie w jaki sposób podchodzić do tego. No taki twardziel.

Nie ma obowiązku inkarnować na Ziemi? (cisza) Zapytaj się go.

Mówi, że jeszcze raz by tutaj przyszedł.

Tak z własnej inicjatywy, tak?

Tak, tak.

Świetnie. A jak tobie się z nim komunikuje? Czy masz łatwość zadawania pytań i otrzymywania odpowiedzi?

On się pyta o co chcesz się spytać?

No w porządku, ja myślałem. Ciebie się spytał?

Mnie, mnie. O co chcę się go spytać?

No to zadaj jakieś swoje osobiste pytanie i otrzymasz odpowiedź.

No już.

Wiesz co. Mogę ci tak osobiście podpowiedzieć, że póki możesz, to zadaj jemu całkiem osobiste pytanie. Może nawet na temat Marianny.

Już uzyskałem odpowiedź. Było już pytanie. Tak machnął ręką, mówił, że będzie wszystko w porządku.

Tak, super. Czyli już wszystko wiesz na ten temat?

Znaczy, on powiedział, że już w tym momencie to nie jest to takie ważne, i że to, niech się dzieje samo z siebie. Odpuść sobie. Zajmij się tym co robisz tutaj i teraz. Wyjedź tam, skup się na pracy i tak dalej, i tak dalej. A tutaj wszystko się ułoży. Spokojnie bez problemów. Tylko przestań w to ingerować i zajmij się robotą. Bo na razie nie ma sensu tam w niczym grzebać ani cokolwiek robić. Ze względu na to, że. Mówi mi, żebym zrozumiał, bo ona jest jakby na innym poziomie i ona musi pewne rzeczy zrozumieć i pojąć sama. I ja nie mogę, nie wiem, robić za mentora dla niej i ja nie mam nawracać czy coś jej tłumaczyć, dopóki ona sama tego nie zrozumie. Przecież dokładnie wiem, że tak samo ze mną. W momencie, gdy ktoś mi coś mówi, może mi mówić do usranej śmierci! A w rzeczywistości dopóki ja tego nie zrozumiem, nie pojmę i dopóki mi to samo nie wskoczy i nie wyniknie jakby z mojego wnętrza, to to jest wszystko o dupę rozbić! No.

Czy tutaj możesz wszystkie pytania zadawać mu na tej sali, czy chciałbyś żebym cię przeniósł gdzieś poza czas i przestrzeń. Tak, byś miał uczucie komfortu, że nic już ciebie z Ziemią nie wiąże. Jak myślisz?

Nie, on mówi, że to jest ta sala. to nie jest na Ziemi. To jest moja sala, którą sam sobie stworzyłem.

To jest twoja sala. Czyli możemy przejść do etapu bardziej szczegółowego, tak?

Jeszcze troszkę. Porozmawiam sobie.

No proszę. Dziel się z nami, to będziesz miał zapisane na taśmie.

(Śmiech, po chwili)

No powiedz, co ciebie tak rozśmieszyło?

On mówi. Mówi posłuchaj: Masz być twardy! Klepnął mnie w plecy i poszedł dalej grać w piłkę. (śmiech)

I poszedł grać w piłkę?

On ma takie żółte zęby.

Może papierosy pali? Co?

Tak podejrzewam.

No dobrze. W takim razie, ponieważ ta sala jest poza czasem i przestrzenią, możesz tutaj robić wszystko, co chciałbyś zrobić, co chciałbyś się dowiedzieć o sobie.

(przerywa) Są drzwi wejściowe z tej Sali.

Dobrze. Ale te drzwi też nie prowadzą na Ziemię, tylko gdzieś jeszcze może do innej przestrzeni. Tak?

Uhm.

Super. W takim razie skoro masz takie możliwości spójrz na wszystkie swoje wcielenia na Ziemi.

Uuuuuu!!!

Ile ich było? I spójrz ewentualnie na inne doświadczenia w innych systemach planetarnych.

Nie wiem, wszystkich mi wyskoczyło 1106.

Ale ziemskich czy ogółem?

A, tak ogółem.

A teraz spróbuj to oddzielić. Czy miałeś doświadczenia w innych systemach planetarnych, czy tylko na Ziemi? (chwila przerwy) Niech to będzie czyste, niezakłócone niczym.

Mars? Znaczy wydaje mi się, że Mars. Jakaś taka pomarańczowa planeta.

Czyli system nasz słoneczny nadal, tak? (cisza) Zapytaj się jego. Jeżeli masz jakieś wątpliwości, poproś go żeby ci towarzyszył w rozwikłaniu niektórych niezrozumiałych przekazów. OK.?

Nie, on mówi, że towarzyszył będzie mi ktoś inny.

Dobrze. Pozwól sobie. Czy będziesz tę istotę widział, czy będziesz tylko wyczuwał jako energię. Staraj. (przerywa).

Kobieta, ciemne włosy, jasno ubrana.

Może to twoja stara znajoma z Internetu - Semjase?

Nie, ale mogę się w tym momencie skontaktować z Semjase.

A kto jest dla ciebie lepszy na ten okres, na dzisiejszą sesję?

No konkretnie jest ta, która przyszła pierwsza, natomiast Semjase mogę sobie spokojnie.

Dobrze, to taka mała dygresja, zostawmy teraz. Może pod koniec sobie. Dzisiaj skupmy się na tej energii, która przyszła. Ta kobieta. Zbliż się do niej i poproś o możliwość przekazu innych ciekawszych wartości.

Na Marsie. Na tej planecie, na tej planecie. W podziemiach, ale to gdzieś tam pracowałem pod ziemią i ryliśmy jakąś rudę. Ona była chyba potrzebna do wytwarzania ciepła. Coś jakiś składnik, jakiś minerał, kryształ.

I to było na Marsie, tak? Taki masz przekaz? Spróbuj się tego upewnić. OK.?

Nie, nie.

Nie był to Mars? Jednak był to inny system słoneczny?

To jest jakaś nazwa na X zaczynająca się. (szuka).

Konstelacji gwiezdnej czy gwiazdy?

Oddalone od nas jakby o 1200 lat świetlnych.

Czyli jeszcze dużo dalej jak Plejady, tak?

Tak. Natomiast Plejady znajdują się jakby w linii prostej. Gdyby przeprowadził, tak mniej więcej, linię prostą pomiędzy Ziemią, Plejadami a tym układem słonecznym. Dwa słońca były. Tym układem słonecznym przeprowadził linię, to byłoby to mniej więcej w linii prostej.

Świetnie, dużą wiedzę ma. Spytaj się czy możesz tę przewodniczkę, tę istotę zapraszać częściej na takie spotkania, na takie sesje, gdzie będzie ci pomocnikiem w wyjaśnianiu różnych takich spraw ciekawych dla ciebie.

Ona jest przeznaczona do badania innych jakby systemów słonecznych, innych galaktyk. Do informowania mnie odnośnie moich wcześniejszych wcieleń. Natomiast, jakby w innym systemie, tak jak mówią, słonecznym. Tamten koleś, który był w tej Sali gimnastycznej, on jest tym ziemskim przewodnikiem.

A ta kobieta?

Ta kobieta jest właśnie do tych, jakby przeżyć, doświadczeń związanych z innym systemem słonecznym. Ona była moim przewodnikiem w momencie, gdy ja inkarnowałem w innym, w innych.

Światach?

Tak.

OK. Czy możesz coś nam dzisiaj powiedzieć na temat twojej inkarnacji na innej planecie w innym systemie słonecznym. Co tam robiłeś, jak tam wyglądały istoty rozumne. Jaki tam jest system życia? Jak się oddycha. Jakie są w ogóle ciała tych ludzi?

Mamy skrzela, jakby na plecach. W ten sposób pobieramy. powietrze? (z zaskoczeniem)

Może ten gaz jest na tyle gęsty, że jest pomiędzy wodą a powietrzem? Sprawdź to, jeżeli możesz.

(cisza) Nie, on jest rzadszy. Rzadszy jest niż powietrze.

Rzadszy jest niż nasze powietrze, tak? A jaka jest informacja, jak te ciała wyglądają?

Strasznie, właśnie szczupłe.

Czy mają postać człowieka?

Humanoidalne.

Tak, humanoidalne.

Tfuuuu! Twarz, bym powiedział, że podobne do szaraków. Natomiast duża głowa, ciemne oczy, szczęka schodząca jakby tak w dół i bardziej pociągła.

Takie szpiczaste?

Tak, taka szpiczasta. A to tak na gdzieś, ja wiem, w granicach 15 - 16 może nawet 20 centymetrów.

Czy mają otwory gębowe?

Tak.

A nos, uszy?

Nozdrza, jakby odciął ludzki nos. Taki. same takie jakby otwory. I pokarbowane. Jak mamy grzbiet nosa, to on jest płaski, tylko, że jest taki pokarbowany jakby.

Takie faliste?

Tak.

Dobrze, a powiedz mi jeszcze czy porozumiewają się przy pomocy dźwięków gardłowych, wydawanych przy pomocy strun.

Piszczą strasznie.

Piszczą? Ale jest język taki, czy tylko dla zabawy sobie tak piszczą.

Tak, tak.

Jak wygląda porozumiewanie pomiędzy tymi istotami?

Oni porozumiewają się tak, jakby odpowiednikiem mowy. To są jakieś dźwięki dość wysokie takie.

Jak u delfinów?

Tak, to są takie. nie to nie jest to. to jest bardziej. (poszukuje informacji). Tak jak mówią ciało. (niezrozumiale). Wskoczyło mi, że odnośnie komunikacji pozazmysłowej jakieś obroże mają pozakładane. Nie wszyscy mogą tego używać.

I to jest komunikacja pozazmysłowa, tak?

Nie, mają obroże pozakładane ze względu na to, że jakby nie każda klasa społeczna może używać tej komunikacji. Generalnie, potencjalnie wszyscy mają taką możliwość, natomiast jest to ograniczone z zewnątrz. Liczba pręgów na tym nosie, właśnie tych karbów, też ma jakiś wpływ jakby na zajmowaną pozycję w klasie społecznej. (cisza, poszukuje informacji) Tak jak mówię, ja widzę siebie pod ziemią pracującego.