Dlaczego zająłem się ezoteryką?

fraktal 12

Dlaczego?... Już sam tytuł został źle sformułowany, ponieważ samo słowo „dlaczego” wnosi nutę pretensji. Pytając się kogoś: 

„dlaczego to robisz?” – kierujemy w jego stronę zarzut – choć może nieświadomie – że nie powinien tego robić. Lecz ja w tym momencie odpowiem z premedytacją pytaniem: Dlaczego miałbym tego nie robić? Może robię to z tych samych powodów, dla których codziennie się golę, albo używam mydła do mycia? Wszystko jedno, ten powód jest tak samo prozaiczny jak każdy inny i nie powinien wywoływać zdziwienia. Gdyby jednak wywoływał zdziwienie, to może świadczyć jedynie o ograniczeniach pytającego.

No dobrze, tylko, że samo filozofowanie nad pytaniem niczego wartościowego nie wnosi, natomiast odpowiedź na nie, może coś dodać. Otóż ezoteryka to przecież jakaś tajemnica, jakaś ukryta wiedza. Wiedza ukryta we wnętrzu, a nie na zewnątrz. Po tę wiedzę nie musimy gonić na „koniec świata” i szukać jej w niedostępnych miejscach, nie odkrytych przez poszukiwaczy labiryntach przeszłości. Wiedza ezoteryczna to wiedza wewnętrzna, ukryta w nas samych. Stąd też jest ona bliżej nas niż mogłoby się wydawać – tylko, że coś jej strzeże.

A co jej strzeże tak naprawdę?

Właśnie – to bardzo dobre pytanie. Warto się nad nim głębiej zastanowić, a pierwsza myśl jaka rodzi się w umyśle to to, że nie wypada. Przecież nie wypada świrować, kiedy ogólnie przyjęte przekonanie w grupie społecznej podpowiada, że to śmieszne, nierealne czy naukowo niepotwierdzone. Przekonania, jakie pokutują w naszym społeczeństwie zdecydowanie odradzają takich odstępstw od normy. Odstępstw od tego, co głoszą naukowe paradygmaty i religijne doktryny na temat tego, co jest prawdziwe, a co nim nie jest.

Kolejną zasadą, którą należałoby zbadać jest różnica w zmysłowym postrzeganiu otoczenia (świata) i postrzeganiem ponadzmysłowym tego samego. Otóż wszyscy wiedzą, że postrzeganie zmysłowe uznawane jest za prawdziwe – sprawdzalne i namacalne, natomiast to drugie jest inne – nieprawdziwe. Inni mówią tutaj o obiektywizmie i braku obiektywizmu. Tylko, że w tym miejscu nasuwa się pytanie: skąd bierze się obiektywizm, gdy obiektywne bodźce zmysłowe zanim trafią do umysłu muszą przejść przez „sito” interpretacji. Subiektywnej interpretacji owych bodźców, by umysł mógł wydać osąd o tej rzeczywistości.

Kolejne pytanie – też ważne – na jakiej podstawie interpretator wydaje swój osąd? W tym momencie kłania się nam system przekonań, który wdrukowało nam społeczeństwo. Całe środowisko wychowawcze bierze odpowiedzialność za indywidualną osobowość człowieka, bowiem to ono kształtuje jego system przekonań. Stąd też pojedyncza jednostka nie może zbyt oddalić się od swojej grupy społecznej, ponieważ posiada te same programy. Programy kierujące wewnętrznym, subiektywnym interpretatorem, który ocenia obiektywne bodźce zmysłowe.

W tym miejscu nasza myśl badawcza zatoczyła koło. Tak, normalnie wróciliśmy do tego, że owo pytanie zawarte w tytule było zasadne. Zasadne z pozycji grupy społecznej, która czuwa nad poprawnością moich przekonań, moich zasad interpretacji świata zewnętrznego. Ale nie z poziomu mojej indywidualności, mojej wolnej woli czynienia i bycia sobą.

Chciałoby się wykrzyczeć: Nie tędy droga! Sam chcę decydować, co dla mnie jest dobre, a co nie jest. Sam chcę decydować, który świat jest dla mnie bardziej prawdziwy, ten zewnętrzny – egzoteryczny – czy też wewnętrzny – ezoteryczny?

Sam też biorę odpowiedzialność za moje przekonania, wytyczające ramy dla interpretatora doznań – nie tylko zmysłowych bodźców. Dopiero teraz otwiera się przede mną azyl do stanowienia o sobie. Ezoteryka zaś to najgłębsza kopalnia prawdziwej wiedzy, gdyż nikt z zewnątrz nie miał dostępu, żeby tutaj namieszać. To wiedza pochodzącą wprost ze Źródła, skąd też wywodzi się moja prawdziwa tożsamość.

Ezoteryka to niejako kopalnia wiedzy najczystszego gatunku w przeciwieństwie do świata zewnętrznego. Świata poddawanego wpływom społecznym różnych grup. Grup tworzących instytucje religijne, grup politycznej władzy aż do naukowego establishmentu, który odmawia innym racji ponad swoje.

Czysta ezoteryka to całkiem inny gatunek wiedzy od tego, który narzuca nam świat zewnętrzny, oparty na autorytetach innych ludzi. Ponieważ ezoteryka istnieje wewnątrz nas, dlatego zbędne są zawodne zmysły, interpretator z obcymi programami czy przyzwolenie społeczne. By sięgnąć w głąb siebie nie musimy obawiać się ośmieszenia z zewnątrz, gdyż sięgamy po swoje własne wzorce prawdy najwyższej. Wzorce ukryte przed nami i światem zewnętrznym drzemią w nas samych, są naszą własnością.

W ten sposób już teraz widzimy, że wiedza ezoteryczna – wewnętrzna wiedza – jest wspólna dla wszystkich. O niej nie można powiedzieć, żeby była wiedzą jakiejś  religii, grupy politycznej czy kierunku naukowego. Ona jest raczej źródłem wszechwiedzy, unikatowym tworzywem Wszechświata, Boskim przymierzem najwyższej idei – najwyższej świadomości. Albo Świadomości Jedynej, o której mówią mistycy.

Cóż więc jest takiego, co powstrzymuje nas od zrobienia kolejnego kroku w swojej egzystencji, żeby zaufać ezoteryce? Uniwersalnej wiedzy o spoiwie całego Wszechświata i naszej roli zaistnienia w tej rzeczywistości. Jak poszerzyć swoją świadomość, by zrozumieć owe zasady, które przekraczają normalność przeciętnego interpretatora?

Co mówią mistycy?

Mistycy w tym miejscu ujawniają nam bardzo ważną zasadę obowiązującą w świecie przejawionym. Oni mówią, że w życiu powinniśmy przejść przez dwa poziomy edukacji. Pierwszy to egzystencjalizm. Ów poziom obowiązuje każdego, gdyż uczy przystosowania do środowiska. Żeby przeżyć w tym świecie musimy przystosować się do wymogów ciała, które posiadamy. Egzystencja w nim wymaga pewnych obowiązków. Obowiązkiem też jest przystosowanie się do grupy społecznej, gdyż życie w odosobnieniu nie jest możliwe – przynajmniej w jego wczesnej fazie.

Zdobywanie dostępnej wiedzy o świecie zewnętrznym też zależy od grup społecznych i struktury wypracowanej przez ludzkość. Te wszystkie formy ewolucji przyswajamy w pierwszej fazie edukacji – egzystencjalnej fazie. Wielu ludzi – jeśli nie większość – pozostaje w tej fazie do końca życia bawiąc się w swoim świecie. Uważając, iż egzystencjalizm jest jedyną formą ewolucji w świecie materii.

Ale jest też w życiowym programie pewien punkt zwrotny, jakiś impuls, który w odpowiednim wieku przebija się do świadomości. Ten impuls niesie nam zasadnicze pytanie o sens naszego tutaj zaistnienia. Większość ludzi bagatelizuje owo bardzo ważne pytanie, które może spowodować moment zwrotny. Moment zezwalający na przekroczenie edukacji w egzystencjalizmie, by wstąpić na wyższy poziom poznawania siebie, swojej głębszej tożsamości.

Wtedy otwiera się przed nami możliwość zwrotu w poznawaniu, bowiem zwrot ten każe nam spojrzeć w głąb siebie, gdzie ukryto ważne prawdy o sobie samym. O celu zaistnienia w świecie przejawionym i roli, którą należy odegrać, żeby jakaś szersza świadomość ewoluowała w swoim postępie.

Odkrycie owego programu to zadanie dla ezoteryki, to przekroczenie egzystencjalnej płaszczyzny poznawania siebie i świata. W nowej edukacji prawda jest jedyna, gdzie nie ma podziałów. Zatem egzystencjalizm dzieli nas na pojedyncze osobowości, rodziny, grupy społeczne i narody. Mistycyzm łączy nas w jedną najwyższą świadomość – Świadomość Jedyną – która jest sednem istnienia.

Powiedział nam to jeden z najważniejszych Mistrzów żyjących na Ziemi swoimi słowami.

Jest tylko jedna Religia,

Religia Miłości.

Jest tylko jeden Język,

Język Serca.

Jest tylko jedna Rasa,

Rasa Ludzkości.

Jest tylko jeden Bóg

I jest On Wszechobecny.

Sai Baba

Inny wieszcz tak do nas przemawia:

    Jeśli miłości mowę znasz, nie kryj jej w serca głębi.

    Jak kwiaty ludziom słowa rzuć, by koić, co ich gnębi.

FOERSTER