Fragment - Andrzej P

Minione życie to francuski żołnierz z  I – szej wojny światowej. Dostali w okopach jakiś alkohol i kiedy brakuje amunicji, szarżują z bagnetami na Niemców. Trafia do szpitala polowego z kilkoma ranami postrzałowymi. Krótko po tym, opuszcza ciało.

Dociera przed oblicze Rady. Z opisu wynika, że wrócił przedwcześnie i nie wiedzieli, co z nim zrobić. Dlatego ktoś zdecydował, aby doprowadzić go wprost przed Radę Starszych.

27.05.2011r.

 

Jak myślisz, co oni będą z tobą robić?

Zadają mi pytania, jakie mam wnioski, jaki był sens tego wcielenia? Czego się nauczyłem?

A powiedz mi, kto ciebie tu przyprowadził? To był twój Przewodnik, czy te trzy…

Te trzy typy.

I teraz jesteś przed Radą, która będzie oceniać twój dorobek życiowy w tamtym życiu?

To jest dlatego, że było takie niespodziewane i to jakby wszystkich zaskoczyło. Nie wiedzieć czemu. A dali mi wódki to piłem. Kazali biec to biegłem. Piłem bo się bałem.

A powiedz mi ile jest tych istot, które w tym półkolu są i będą z tobą rozmawiać.

Siedem.

A mają jakieś ubrania przypominające ziemskie.

Nie, ale dają poczucie ważności, że są ważnymi.

Jak myślisz, czy jest ktoś, kto będzie przewodniczył tej siedmioosobowej grupie?

Ten, co jest naprzeciwko mnie, ten pośrodku. Nie wiem, co im powiedzieć.

A jak myślisz, czy one będą pobłażliwe dla ciebie, czy raczej surowi?

Nie będą surowi. Ale odnoszę wrażenie jakby się trochę zawiedli na tym. Jakby były pokładane jakieś nadzieje we mnie.

A jakbyś chciał, żebym ja nazywał te istoty?

Rada Starszych, Rada Mistrzów. Jestem cały czas trochę zdezorientowany. Nie mogę…

A powiedz jakie mentalnie padają pytania do ciebie?

Czemu tak szybko wróciłem?

Co im odpowiadasz?

No bo tak się potoczyło.

Czy robią dalej zarzut, że to z twojej winy tak się potoczyło, czy nie?

Są jacyś zaskoczeni tym wszystkim cały czas. A tak naprawdę jestem też tym zaskoczony. I nie do końca wiem, co im mam powiedzieć.

A powiedz mi, czy twój osobisty Przewodnik jest też w komnacie? Jeśli tak to gdzie się znajduje w stosunku do ciebie. Czy może też pozostają nadal te trzy typy, które ciebie przyprowadziły?

Oni są wycofani.

A czy twój osobisty Przewodnik, jako odpowiadający za ciebie i za twoje czyny, jest tutaj? Chociażby jako twój adwokat, by ciebie bronić?

Myślisz o „kikucie”? („kikutem” nazywał swojego przewodnika z wcześniejszych sesji)

No ja nie wiem. Czy to „kikut” jest twoim osobistym  przewodnikiem, tak?

Nie widzę nikogo.

Rozejrzyj się dookoła, może gdzieś z tyłu stoi, albo spytaj się „kikuta”, gdzie on jest? (cisza) Bo jeżeli jest z tobą, to powinien przynajmniej wystąpić jako twój obrońca. Jak myślisz? Oczekujesz tego od niego?

Otrzymuję teraz taką informację, że: Dlaczego lekceważę założenia, że to było z mojej strony niesubordynacja, lekceważenie i takie robienie sobie… Mało poważne podejście. Że mimo wszystko, jakbym miał większą świadomość tego, co mam robić a ja spaprałem to wszystko. Jakby dany mi był potencjał. O, to mi zarzucają, że dany mi był duży potencjał, żebym ziścił pewne plany i gdzieś to zlekceważyłem, nie podszedłem poważnie do tego.

Jakie masz na to wytłumaczenie, powiedz.

Że trochę sam jestem zaskoczony taką sytuacją… Od wódki rozum krótki.

Tak się tłumaczysz?

Powiedziałbym: Tak myślę sobie, ale oni te myśli znają. To jest tak jakby dali mi jakieś poważne zadanie do zrobienia. Jakby się trochę zawiedli, że taki urwis jestem w tym przypadku. Jakby liczyli na mnie.

A powiedz mi, czy już teraz, jak doszło do tego pierwszego rozliczenia i już wiesz, że ci głowy nie urwą…

Jakąś ważną misję dostałem dlatego to zaskoczenie i taki zawód.

Czy możesz już teraz ujrzeć na nich jakąś odzież – szaty, które coś ci mówią?

Coś bardziej się teraz wyłaniają, tak.

Zobacz teraz czy oni mają męskie cechy?

Brody mają, długie włosy.

Czyli sami mężczyźni tam są?

Po bokach są kobiety.

Sprawdź to dokładniej.

Może ich jest nawet więcej niż siedem.

Teraz, kiedy oswoiłeś się z tą przestrzenią możesz ich dokładnie policzyć, OK.?

Jest ich jedenastu, a siódmy naprzeciwko mnie jest.

Siódmy naprzeciwko, i to jest ten najważniejszy, tak?

Na to wygląda.

Z nim masz największy kontakt?

To on jest tym bezpośrednim głosem wszystkich.

Rozumiem, czy któryś ze Starszych ma na sobie jakiś rodzaj odznaki lub emblematu, który możesz zidentyfikować?

Ten główny jakby miał jakiś taki łańcuch jak sędzia.

Tak, co wisi na tym łańcuchu. Możesz nawet podejść bliżej, żeby to rozpoznać.

Medalion symbolizujący słońce.

Słońce? Coś takiego. A możesz się temu przyjrzeć dokładnie, tak żebyś mógł potem to narysować?

Są to jakby promienie słońca, które są linią taką krzywą. Czyli to są takie promienie słońca. Widziałem już taki znak.

Przyjrzyj się jemu uważnie, zapamiętaj a potem mi narysujesz. Dobrze?

Taki, jakby z epoki Majów.

Dobrze, a powiedz mi, co ten Starszy chciał ci dać do zrozumienia poprzez ten amulet na szyi?

Byłem… W tym wcieleniu dostałem się na misję, która nie była wyłącznie urzeczywistnieniem siebie, ale również miałem dużo ważniejsze cele. Jakbym miał jakieś solidne moce, żeby cos zdziałać. I to słońce jest jakby symbolem  tych mocy, które były mi dane. Ta moc.

Czyli tę moc powinieneś dawać ludziom, a ty sobie zbagatelizowałeś tę moc. Tak?

Jakoś nie ułożyło się.

A powiedz mi jakie oni maja stroje?

To są takie jasne szaty, długie. Taka starszyzna, nie wiem… Tuniki takie…

Do zakonników podobne, czy do sędziów?

Nie, raczej należy cofnąć się, typ Grecki, tylko, że długich tunik. Apostolskich może nawet. Ale to nie są kapłańskie. Wszyscy są siwi, nawet kobiety są siwe.

A powiedz mi, skoro nie ma przy tobie Przewodnika, który mógłby ci służyć jako obrońca, to może już twój Przewodnik zasiada tam razem z Radą?

Wyczuwam gdzieś jego obecność. Nawet trochę dodaje mi otuchy.

A jednak, gdzieś jest, tak?

Tak, tak. Jakby czuję – odnoszę takie wrażenie poklepywania po ramieniu żebym jednak się nie bał, czy nie przejmował, że to…

A przyjrzyj się, czy to jest ten twój „kikut”, czy to inna energia?

To nie jest „kikut”.

A powiedz mi, jak ma Przewodnik na imię?

Ezechiel – tak mi przyszło.

Czy to jest koś z aniołów, może archaniołów?

To jakiś anioł. On mi się pojawił wcześniej na innej sesji już, jako mój anioł urodzeniowy.

Dobrze. A powiedz mi czy liczba członków i skład Rady zmieniają się w twoim panelu po każdym wcieleniu, czy nie? Czy zawsze była taka sama grupa?

Nie teraz jest szczególnie duża.

Czyli można domniemywać, że zawaliłeś…

Dałem dupy.

Dupy nawet dałeś? Ostre słowa i w związku z tym Rada jest taka liczna, tak? A czy od twojej ostatniej tu wizyty zmieniło się coś w otoczeniu?

Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.

A jaką rzecz słyszysz w swoim umyśle na początku, i który ze Starszych najwięcej ci przekazuje?

Jakby się zastanawiali jak to wszystko dobrze załatwić teraz i właściwie dla mojego dobra. Nie, oni nie chcą mnie karać. Chcą żeby nie dopuścić do ponownego takiego… Można powiedzieć, że będę musiał się cofnąć. Krok wstecz zrobić.

I te swoje ucieczki odpracować, tak? Dobrze to rozumiem?

No jest to nauka, tak . Żebym… Znaczy to, jest tak, że to nie jest pierwszy taki numer. Taki niesforny byłem zawsze. Niepokora – taki jestem niepokorny trochę.

A spójrz z tej perspektywy na twoje minione wcielenie w Danii, które było, być może wcześniej. Co możesz o tym powiedzieć?

Nie, tamto to było za ciężkie zadanie.

Za ciężkie sobie wziąłeś, tak?

Tak

Teraz miałeś lżejsze i też spieprzyłeś.

Teraz to było… Jak idę z misją związaną ze mną to spapram. Nie biorę tego… Nie, wywiązuję się z tych założeń z tych zadań. Jakbym był taki trochę z egoizmu i … Jak mam wcielenie związane z sobą to bardziej pracuję, a jak dostaję zadanie dla innych to sobie to bagatelizuję. Tak, oni są zaskoczeni i takie są narady, ponieważ to nie jest pierwszy raz. No i szukają rozwiązania, żeby się to więcej nie powtarzało. Bo mi nie brakuje potencjału. Nie brakuje mi poziomu, jakby tego samego, tylko gdzieś jest jakaś forma nonszalancji i jakaś forma… coś, co powoduje że nie traktuję tego serio. Dopiero, jak się źle dzieje, to wtedy biorę to serio. A tak to… I tym są zaniepokojeni. Trochę.

Jak tak spojrzysz wstecz z tego miejsca, na większość swoich wcieleń, w których też już zauważyliśmy skłonności do ucieczki w młodym wieku. Czy taka sytuacja jak teraz, powtórzyła się już w minionych wcieleniach i to ich niepokoi. Jak to jest?

Tak, bo nie mogą mnie okiełznać, a ja jestem jakby taki trochę niepokorny i jak mi ktoś karze to, to ja na przekór. Taki trochę jestem krnąbrny. Lubią mnie…

Wiedzą, że jesteś zdolny, że masz potencje, tylko, że nie możesz się ze sobą pozbierać, tak? Dobrze myślę?

No to, co mówią, nie jest to tylko, że nie daję sobie rady tylko może i lenistwo, przekora w tym jest. A to spróbuję inaczej. Czasami komplikuję za bardzo proste rzeczy. Taka natura jestem, trochę nieokiełznana.

Dobrze, a powiedz mi, jak sądzisz, dlaczego te mądre istoty właśnie teraz zainspirowały cię w twoim umyśle do kontaktu ze mną. Abym mógł pomóc ci uzyskać informacje o twoim życiu duchowym?

Zdecydowanie tak.

A dlaczego teraz ciebie zainspirowały. Czy teraz też byłeś na skraju skręcenia nie w tę uliczkę. Jak myślisz? Spójrz na to życie i porównaj osądy ich z obecnym życiem, z którym teraz się zmagasz?

Ty masz właściwe podejście do mnie.

I dlatego zainspirowano cię do takich kroków?

Tak. U mnie jest tak, że to jest problem z autorytetami.

Są dla ciebie ważni, tak?

Nie. Właśnie nie ma dla mnie autorytetów. Ze mną trzeba inaczej podejść.

A jak trzeba? Może to wyjawisz sam sobie.

Co mam ci wyjawiać? Wszystko wiesz. Wiesz jak postępujesz ze mną.

Tak? To jest dobrze?

No tak. Nie mówisz, że wiesz. Tylko mówisz ja nie wiem, ty wiesz. To takie cwane podejście, właściwe do mnie.

(Śmiech) Coś jeszcze mówią? Powiedz, co przeżywasz?

Rozluźniła się atmosfera. Powiedzieli, że powinni mi skopać dupę zdrowo.

He, He, He. Cudownie.

Wiedzą, że takim językiem przemawia to do mnie. Bo na poważnie to… OK. Do strachliwych też nie należę.

No jasne. A spójrz teraz uważnie na członków Rady i powiedz mi, co sądzą o tym, jak sobie radzisz w twoim obecnym życiu. Masz szansę, tego życia nie spieprzyć i wyjść obronną ręką żebyś mógł całą swoją misję wypełnić?

To jest tak: ja jestem bystrzacha, tam. Tutaj też trochę, ale byłem jakby ciągle czymś zahipnotyzowany, zaganiany. Teraz jest dobrze. Wyszedłem z tego cienia hipnotyzowania. Zresztą śpiewam cały czas piosenkę. Znasz to?

Powiedz.

Zaraz ci zaśpiewam: śpiewa w języku angielskim. (…) Znasz angielski?

Nie na tyle, żeby wszystko zrozumieć.

Wszystko, co dostałem w mojej obronie to moja niewinność. Byłem zahipnotyzowany.

Super. I takie są słowa twojej piosenki?

Piękna piosenka.

Ale ci dopasowali. Jestem zdumiony.

To był taki hit przed wielu laty. Pamiętałem to. Teraz te słowa czasami się przypominają i widzę związki tych słów. Tak, zdecydowanie zmądrzałem.

A teraz chciałbym ci zadać trudne pytanie. Może trudne, może nie. Czy twoja dusza inkarnowała na innych planetach niż Ziemia? Fizycznych planetach.

Tak. Informację, którą ci dałem o imieniu Arytrad to się raczej odnosi do konstelacji równikowej gwiazd, która się nazywa Erydman.

A powiedz mi czy w przyszłości będzie zgoda Starszych, żebyśmy spenetrowali jakieś wcielenie na innej planecie?

Mamy pracować.

Mamy pracować. Jeszcze nie tak szybko, to chciałeś powiedzieć?

Tak, ale mamy więcej ze sobą pracować.

Dobrze. A powiedz mi jeszcze, czy poszczególni Starsi są w twoim panelu z jakiegoś określonego powodu? Może jakaś specjalizacja skłoniła ich do przyjścia tutaj?

Ja mam dar przekonywania i mam przekazywać innym ludziom prawdę i wiedzę o ich samych. Mam im odsłaniać, otwierać te drzwi. Nie wiem, czy to miałoby nastąpić w tym wcieleniu.

A zapytaj ich teraz, czy jest to wpisane w twojej misji na obecne życie? Czy jeszcze będziesz uczył?

Nie, nie będę. Konsekwencja z poprzednich wybryków. Teraz mam to odpracować.

Rozumiem. A powiedz mi, czy któryś z członków panelu specjalizuje się w dziedzinie, która ma związek z twoimi obecnymi zainteresowaniami i celami życiowymi?

(cisza)

Jest coś takiego?

Nic, co mogę odczytać, zrozumieć. Mam pozałatwiać ziemskie sprawy, pooczyszczać wszystko i wrócić z czystą kartką. Mam wrócić bez bagażu.

Masz wrócić bez bagażu. Super. Czy mógłbyś też dostać jakąś wskazówkę na przyszłe dni tego życia w ciele Andrzeja, żebyś umiał poukładać sprawy rodzinne, zawodowe oraz te z najbliższą przyjaciółką, by powrócić z czystą kartą.

To już się dzieje. Na pytanie: Czy mógłbym to zobaczyć powiedzieli; po co? Miłość i cierpliwość. To jest też dla mnie nauka. Żeby w takiej formie nie szukać przyczyny tylko uwierzyć, że to się dzieje. I że wraz z tym przyjdzie zrozumienie. Zrozumienie jest oczyszczeniem.

Rozumiem, że w tobie jest coraz więcej tego zrozumienia. Kiedy czytasz ciekawe książki, kiedy medytujesz to rozwijasz się duchowo w obecnym życiu. Jak oni to widzą?

Zadowoleni są z kierunku, jakim podążam, i że w ostatnim czasie robię duże postępy.

Świetnie. A czy członkowie Rady komentują twój obecny poziom zaawansowania w porównaniu do poprzednich wcieleń?

Wszystko nadrobię.

A powiedz mi, jakie są twoje ogólne odczucia odnośnie siebie pod koniec spotkania z Radą?

Czuję wsparcie i wiarę, że idę we właściwym kierunku, że jestem na drodze do celu. Parę problemów jeszcze jest, ale wszystko już jest z górki. Te wszystkie kłody, które padają są już łatwiejsze do ominięcia ponieważ mam większy pęd, większą siłę ponieważ idzie z góry. Oni są zadowoleni, bo sprawiałem im trochę trosk. Trochę byli zatroskani, że byłem taki największy urwis w gromadzie. Ale za to mnie cenili.

Za to cię cenili. Bo taki urwis potrafi dużo zdziałać, prawda? Może pociągnąć całą grupę za sobą w dobrym kierunku, gdy się go dobrze pokieruje. Dobrze, a czy możemy jeszcze spojrzeć wstecz na inne wcielenia, czy chciałbyś już opuścić to miejsce, żeby gdzie indziej rozmawiać?

Chętnie spojrzę.

Spojrzysz jeszcze z tej przestrzeni. Dobrze się tutaj czujesz, tak?

Teraz tak. Na początku nie byłem taki.

Nie byłeś taki pewny siebie, tak? A powiedz mi, czy jest jakaś energia, która zasila całą tę Radę Starszych i ciebie? Czy możesz ją odkryć albo odczuć?

Jest jakaś olbrzymia kula nad tym planem, emanująca czymś.

Jakbyś nazwał tę energię, tą kulę.

Jakaś forma słońca.

Co ona daje, jaką energię. W jaki sposób przekazuje wam energię, miłość, dobro? W jaki sposób jest to przez ciebie postrzegane?

Emanuje takim… Utrzymuje całe życie. Takie zasilanie.

Czy ta energia ma coś z Boskością? Można użyć takiego sformułowania, jak to rozumiesz?

W jakimś sensie tak. Aczkolwiek ja, jeżeli chodzi o terminy Boga i boskości jestem taki mało teistyczny. Gdzieś to pogranicze nauki i religii jest to chyba… Religia musi być bardziej poparta nauką, wtedy to bardziej do mnie przemawia.

A może mi powiesz, jak ty to oddzielasz, religijność od duchowości. Bo według mnie są to  dwie różne rzeczy.

Przepraszam miałem na myśli duchowość, nie znalazłem tylko tego słowa.

Rozumiem. Czyli religijność jest dla ciebie czymś innym od duchowości?

Religijność jest zupełnie czymś innym. Zdecydowanie tak.