Inspirujący badacze

Fraktal inspiracjaW tym miejscu mojej witryny przytoczę sylwetki ambitnych i niezmordowanych poszukiwaczy wiedzy, która swego czasu stała się nie wygodna dla nauki. Wiedzy porzuconej z tego powodu, że nie dawała się okiełznać za sprawą przedwiekowej dyscypliny naukowej. Dodajmy tutaj, że chodzi o dyscyplinę opartą o newtonowsko-kartezjański opis Wszechświata. Fizykę, która już dawno została obalona przez twórców mechaniki kwantowej. Jednak jej paradygmaty nadal podtrzymywane są w potocznym pojmowaniu naukowości.

Moim celem jest pokazywanie ludzi, których najważniejsze idee wskazują drogę ku postępowi świadomości. Postęp świadomości – tak uważam – jest najważniejszą rzeczą, albo ideą, po którą przybywamy do ziemskiej scenerii istnienia.

To tutaj rodzi się indywidualna świadomość ludzka, świadomość osobowa, żeby wzrastać do zera aż do nieskończoności. Jeżeli więc możemy się czymś zainspirować do poszukiwania w sobie głębszej świadomości swojego istnienia, to ludzie, których tutaj przedstawię mogą być jakimśwzorcem.

Inny cel, jaki sobie stawiam ukazując ambitne postacie, to możliwość sprawdzenia samego siebie. Tak, w istocie, sprawdzenie siebie, na ile jesteś otwarty, by przyjmować i obcować z tak wzniosłymi ideami, które w potocznym mniemaniu nie pasują do rzeczywistości. Masz tutaj możliwość przejścia przez test, który wyłoni ograniczenia narzucane przez system kulturowy, system społeczny, oraz system przekonań wyniesiony z najbliższej jednostki społecznej – rodziny.

Test dla swojego systemu przekonań jest dla każdego z nas bardzo ważną czynnością, ponieważ zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo jesteśmy ograniczani. I nie tylko przez czynniki zewnętrzne, narodowe, kulturowe czy religijne, ale również te, które wynieśliśmy z domu rodzinnego jako niepowtarzalne wzorce. Wzorce, przeważnie obowiązujące przez całe życie.

Tak wiec przyglądając się odważnym badaczom, którym wzniosłe idee zezwalają na pogłębianie i poszerzanie swojej świadomości, stajemy się niejako papierkiem lakmusowym. Wtedy mogą być oni dla nas probierzem naszych ograniczeń. Jeśli uda się nam wysłuchać do końca tego, co mają do powiedzenia i nie nazwiemy ich ignorantami, to mamy szansę, żeby zadać sobie pytanie. Pytanie o jakość swojej świadomości, czy ona rzeczywiście zawiera się w życiorysie, który znamy?

A może na jakimś poziomie jesteśmy połączeniem wszystkich świadomości, jak twierdzą mistycy? Może też przyjdzie komuś do głowy, że jest niekończącym się poznawaniem siebie? Natomiast osobowość wydzielona w oparciu o ciało i zmysłowe postrzeganie świata, celowo zawęża tę perspektywę.

Tak, czy inaczej, przyglądając się ludziom inspirowanym wzniosłymi ideami, chcemy lub nie, wyznaczamy sobie jakąś pozycję w świecie, który znamy. Może nawet dostrzeżemy dobijanie się myśli, której kiedyś odmawialiśmy uwagi, że „przecież tak  mało wiemy o sobie”. Albowiem nikogo już chyba nie dziwi, że życiorys nie jest naszą świadomością.

Henryk