Regresja duchowa AP

Biblioteka - księgi życia

Powiedz mi jak przebywa przemieszczenie się do miejsca, w którym odczytywane są księgi życia. Kto ci towarzyszy, który z przewodników jest przy tobie?

Geza mnie tu zaprowadziła.

Tak? Powiedz, jak ta przestrzeń wygląda?

To jest tak: Tu jest naokoło przestrzeń a ja to odbieram jako taki słup, ale ja nie wiem. To nie jest stricte budowla. To jest jakby słup z segmentami, takimi różnymi. Jakby bardziej taki energetyczny.

Czy to jest ta biblioteka ksiąg życia?

To tak wygląda, że można jakby dany element wziąć, jakby można się podłączyć do danego elementu.

A czy tu jest jakiś kustosz, który tym zawiaduje, który wskazuje dla ciebie odpowiednią książkę, którą powinieneś studiować?

Z góry jakby przychodzi. Jakby na końcu tego słupa jest miejsce, z którego przychodzi zezwolenie do podłączenia się w dane miejsce.

A jak to praktycznie wygląda? Opisz mi to bardzo dokładnie.

To jest tak, że góra zawiaduje tym wszystkim. Tu się kręci sporo takich bytów, dusz i ta góra zezwala na podłączenie się, tylko w określone miejsce.

Znaczy to, że do tego słupa, czy jak?

Tak, do odpowiedniego takiego segmentu i.

A są tam jakieś książki? Dlaczego to się nazywa biblioteka?

Bo te dane segmenty są jakby tymi książkami, ale to nie jest stricte książka pisana.

Dobrze to zacznij doświadczać przeglądu takiej książki. Podłącz się do swojego segmentu i rozpocznij przeglądanie księgi życia. Wiesz jak to się robi, wiesz też czego masz tam szukać, prawda?

Tak.

Geza jest z tobą nadal, czy zostawiła ciebie samego?

Nie, ona jest z boku. Tu jest każdy jakby podłączony. Ale ona jest jakby ze mną podłączona energetycznie. Coś tu jest, co nas łączy.

Tak, a jest ktoś jeszcze, kto tym zawiaduje?

No to jest z góry. Każdy rozumie bez żadnych słów, bo jest taki przekaz, który wskazuje gdzie kto ma się podłączyć.

OK. Podłącz się więc według wskazówek i zacznij oglądać swoje minione życie. Jak wygląda takie analizowanie księgi życia?

(.) Wygląda mi to jakbym na negatywie oglądał. Nie jest to takie wyraźne, ale jest sytuacja z Emilą i Marianem. Momencik. To jest tak, jakby tak miało być, że to było Marianowi potrzebne. Znaczy jakby, ja byłem potrzebny jemu.

Tak, a czego on tam miał doświadczyć w tamtym życiu dzięki tobie?

Jakby nabrania pewności siebie.

Co jeszcze z tego życia wyniosłeś, czego się nauczyłeś jako dusza w ostatnim swoim wcieleniu, które teraz analizujesz?

Znaczy to wychodzi na taką spójność tej rodziny, nie wiem jak to określić.

Jaką lekcję dała ci ta spójność rodziny?

Nie wiem, jakbym za szybko odszedł, nie wiem, co to ma wspólnego?

Może im to coś dało, pozostałym członkom rodziny. Tym, którzy zostali sami, mogło tak być?

Nie wiem. Tu jest coś związane z samodzielnością, jakby.

Ty miałeś nauczyć się samodzielności, czy ktoś z rodziny?

Nie, chyba oni. Może dla tego ja odszedłem?

A jaki był cel twojego tam zaistnienia. Czego twoja dusza miała się tam nauczyć?

To dziwne, jakby nie opuszczania. Ale opuściłem? (zdziwienie).

Może z niezawinionej przyczyny? Masz do siebie żal, że opuściłeś, czy jak to jest?

Nie. Ale tutaj wynika, jakby potrzeba większej pracowitości.

Potrzeba?

Znaczy, jak ja bym miał się nauczyć.

Czyli to wcielenie miało tego ciebie nauczyć, tak?

Nie, jakby zostało to do przerobienia.

Zostało z tego życia, tak? Uciekłeś od tego?

Uhm.

Czyli cel jaki był założony na to wcielenie, nie został osiągnięty? Można tak powiedzieć?

Chyba tak, tak.

Powiedz mi, w ilu procentach cel zakładany na wstępie na to wcielenie, został osiągnięty? Teraz, kiedy analizujesz tę księgę życia - sam analizujesz - możesz to przybliżyć.

No, to tak dosyć fajnie pokazało się, ja bym to określił w procentach na 60.

Osiągnięte zostało, a czterdzieści - nie?

Tak.

I te czterdzieści procent może zostać do odrobienia w następnym wcieleniu?

Tak.

Czyli w tym życiu, które obecnie wiedziesz, masz do zrealizowania aż czterdzieści procent długów z poprzedniego życia. Tak, można się z tym zgodzić?

Tak by wynikało.

Co jeszcze z tej księgi wynika dla ciebie, w którym miejscu swojego życia podjąłeś niestosowną decyzję do tego, jaką mógłbyś podjąć żeby osiągnąć więcej z zakładanego celu?

(wzdycha) No, lenistwo, po prostu - do przerobienia.

Pozwalałeś sobie na lenistwo, tak?

No tak z tego wynika tutaj. I to jakby wywoływało niezadowolenie, wtedy tej mojej żony. To było jakby powodem niezadowolenia.

Rolę twojej żony kto grał, pamiętasz?

Geza.

Geza jest obecnie matką twoją, w tym życiu. A poprzednio była żoną. I Geza była z ciebie niezadowolona, bo troszeczkę byłeś za leniwy, tak?

Tak, tak!

A w tym życiu matka była z ciebie bardziej zadowolona, czy nie? Teraz z tego punktu widzenia możesz to zobaczyć.

To jest tak, jeśli chodzi o pracowitość, to tak. I to bardzo, ale był taki słaby moment, bo jakby nie spełniłem oczekiwań w szkole. Natomiast z pracowitością - było OK.

Odrobiłeś tę cechę?

Tak jest. Uhm.

Dobrze, co jeszcze w tych księgach można zobaczyć? Co jeszcze mógłbyś sobie wyrzucić, podpowiedzieć, żeby to podciągnąć?

Tu jest jeszcze coś takiego, nie wiem jak to określić, ale to pokazuje, że przekazywanie energii, wiedzy, umiejętności dla innych dusz. Jakby wychodzą takie macki, które miałyby, nie wiem. czymś ich karmić.

Czyli twoja energia powinna karmić inne dusze?

Znaczy, nie wiem czy to jest energia, wiedza, umiejętność, dawanie wskazówek no. nie wiem to jest taki obraz tych macek, wysuwających się i takich przekazujących. Tylko jakby, no nie ma takiego konkretnego. i że ich jest dużo. Nie tylko dla tych dwunastu.

Czyli na planie ziemskim, kiedy jesteś w ciele, też powinieneś się tym zajmować, tak?

No, tak to wynika z tego.

Zapamiętaj to. Przenieś to do świadomej pamięci, do obecnego wcielenia, bo być może będzie to dla ciebie ważną wskazówką.

Przed obliczem Rady Starszych

Dobrze Abu, chciałbym cię teraz spytać, czy po powrocie z ostatniego wcielenia odbyłeś już wizytę przed Radą Starszych? Czy byłeś tam, aby przedstawić swoje osiągnięcia z ostatniego życia, czy jeszcze nie?

Nie.

Dobrze. Jesteś gotów żeby tam teraz pójść ze swoim przewodnikiem? (chwila przerwy) To jest ważny moment, kiedy Rada Starszych ocenia twoje minione wcielenie.

Uhm.

Jesteś gotów?

Tak.

(.) Twój przewodnik prowadzi ciebie przez przestrzeń. Opisz mi to miejsce. Opisz mi podróż.

Jest tak, jakbyśmy wyskoczyli z tego miejsca, ale to był moment. I jakbyśmy się znaleźli.

Opisuj śmiało!

A to jest jakby niedaleko - a zarazem.

Tam wszędzie jest jednakowo: niedaleko i zarazem daleko.

No właśnie, to takie dziwne.

Czego doświadczasz, co widzisz?

Jest tak. Przede wszystkim jest takie uczucie, jakby pełnego spokoju. Nie ma tu jakiegoś strachu, lęku czy. To wszystko odbywa się w takiej pełnej miłości. (mówi z pasją)

Powiedz jak wygląda ta sala, do której przybyliście?

Nawet to nie jest sala, to jest taka przestrzeń i jakby te postacie. Znaczy nie, to nie są postacie. Jakby.

A może są postacie? Może mają jakieś twarze?

Nie, są jakby. Powiem tak, jakby zakapturzone postacie, ale to też nie jest dobre określenie.

Dobrze. A może mają jakieś takie swoje ważne stroje, tak jak sędziowie, jakieś takie togi?

Znaczy oni mają takie. ja mówię zakapturzone postacie, jakby togi, czy habity, czy jak to nazwać?

Ile jest tych postaci. Czy oni siedzą za stołem, czy jakoś.? Opisz mi to.

Jest jakby takie lekki półkole i ja znajduję się przed nim, a oni są trochę wyżej.

Tak? Ile jest tych postaci?

Oni są w ogóle jakby więksi. I to tak, zdecydowanie więksi.

Oni mają postacie zbliżone do ciała, tak? A ty, jak wyglądasz, jesteś duszą, czy masz postać byłego swojego ciała, mężczyzny, którym byłeś?

Nie, ja jestem duszą.

Twój przewodnik jest z tobą, w którym miejscu?

On jest jakby troszeczkę na boku, jakby z lewej strony z tyłu. Spokojnie oczekuje.

Powiedz, ilu jest tych z Rady.

Nie liczyłem, ale wydaje mi się, że dwunastu.

Policz ich. Zadaj sobie ten trud.