Regresja duchowa AP

P6150997Poniższy przykład to pierwsza moja regresja wykonana według wzorcu M. Newtona, zaczerpniętego z książki "Wędrówka dusz", która odbyła się w roku 2004.

Zdajesz sobie sprawę jak trudno jest naśladować kogoś po przeczytaniu tylko książki, która nie jest instrukcją. Dlatego bądź wyrozumiały dla pierwszych kroków, które nie są łatwe dla nikogo.

Przykład regresji duchowej - według M. Newtona (A.P.)

Uwaga: Tego typu regresja polega na cofnięciu w czasie obecnego życia aż do łona matki. Potem przeniesienie do życia poprzedzającego obecne, i krótkie jego zbadanie. Przejście przez bramę śmierci i pójście za duszą w świat, który zajmuje w czasie, kiedy nie inkarnuje w ciele ludzkim. Zbadanie tego miejsca w miarę dokładnie, aż do momentu projekcji następnego wcielenia. Powiązania tych obu wcieleń wraz z karmicznymi zobowiązaniami i ujawnienia głównych ram dla misji duszy. Następnie wcielenie się w ciało (obecne), i ewentualnie przejście przez poród.

Poniższa sesja jest mocno skrócona, bowiem cały procesu trwał ponad trzy godziny.

Pobyt w łonie matki

Cały czas, jest wielobarwna. nie wiem jak to opisać, ale to jest takie uczucie, że cały czas ta energia płynie

Czy można tę energię nazwać miłością?

Można.

Powiedz mi jeszcze, jak takie małe dziecko przed urodzeniem odbiera swoje ciało, odbiera matkę, odbiera swoje otoczenie?

Jest coś, co zakłóca.

Twój spokój?

Tak. Bo teraz jakby promieniuje od tego płodu, ode mnie w drugą stronę, też ta energia, takie same ma kolory, ale z jednej strony jest cały czas coś ciemnego. Jakby coś zakłócało. I wyraźnie to uczucie, jakby płynące od ojca. To jest czarne, po prostu w tym miejscu.

Czy mógłbyś to określić, że to jest uczucie niechęci do ciebie, czy jakiś lęk przed wyzwaniem? Potrafisz nazwać już w tym momencie to uczucie, czy jeszcze nie?

To jest tak. Jak sobie uświadomiłem skąd pochodzi to czarne, i to czarne się odsunęło, to teraz jest wszystko niezakłócone. Teraz ta energia płynąca od matki i ode mnie jest w całości.

Jest jednością, tak?

Tak. Nie ma tego czarnego pola, które jakby część zakłócało. To jest tak, jakby ojciec wyjechał, ale jest świadomość, że to się znowu powtórzy. Ale nie ma tego teraz.

Czy tą zakłócającą energią może być pożądanie ojca do matki, a z twojej strony niechęć?

Nie. To jest jakby zagrożenie. To jest tak jakby matka bała się ojca.

Bała się?

Uhm. I to chyba tak jest odbierane przeze mnie.

I ty, to odczuwasz, ten czarny kolor, tak?

Tak, i jakby w tym momencie z tej jednej strony jakby ściana. Blokuje przepływ tej energii miłości z jednej strony i z drugiej strony.

Pomiędzy wami - płodem i matką.

Tak. I znowu tak się pojawia. To jest chyba związane z przyjazdami i z wyjazdami ojca.

Kiedy powracał mama czuła się zagrożona?

Uhm.

I ty też przez to cierpiałeś?

No, chyba tak.

Można to tak określić?

Tak!

Krótka penetracja poprzedniego wcielenia

Nie wiem. To jest jakaś dziwna sceneria.

Rozejrzyj się, co to jest? Masz ciało?

Eeee. To jest tak. Jakby widzę białą postać, znaczy ubraną na biało. Nie, może to. znaczy jakby jednorodne ubranie, ale to jest tak, jakbym ja patrzył na to.

Z boku, tak?

Tak, ale tutaj. Aha, no to widocznie jest moje ciało. Zaraz, zaraz ja leżę, mam takie dosyć długie włosy. no bo jestem dosyć stary.

Dobrze, leżysz w łóżku, tak? Rozejrzyj się czy to jest prycza, łóżko, materac?

Nie to jest łóżko, jakieś takie proste, ale co to jest? Bo to jest jakby ołtarzyk.

Przy tobie, tak?

Znaczy tak jakbym go widział patrząc wzdłuż ciała w nogach dalej za łóżkiem, jakby na ścianie. jak ołtarzyk to wygląda.

Dobrze nie analizuj, opowiadaj, opisuj.

Ta biała postać stoi jakby w tym pokoju i jest jakaś nieproporcjonalnie duża.

Niematerialna ? (cisza) Powiedz czy jest to postać ludzka, czy.

Nie to nie jest ludzka postać.

Taką postać widzisz, jakbyś ducha widział, czy tak możesz to opisać?

No, ale to nie jest takie przewiewne jak duch, tylko takie, jakby dosyć ciężka, taka odzież, no nie widzę ani głowy, ani. jakby jest.

Zjawa, tak? Można to określić zjawą?

Można.

Dobrze. I ona jest przy tym ołtarzyku? Co robi?

No tak z boku. Jakby czekała na mnie.

Czeka na ciebie? Nie chcesz chyba powiedzieć, że to śmierć czeka na ciebie?

Nie, prędzej przewodnik.

Przewodnik, super. Jest mile do ciebie ustosunkowana? Ciepło czujesz od niej?

Nie, jakby wieje chłodem. Czeka.

A zobacz na siebie. Czy jesteś już ciężko chory, że nie możesz chodzić? W jakim jesteś wieku, w jakim stanie jest twoje zdrowie, twoje ciało?

Jestem stary, mam długie włosy. Zarośnięty jestem. Jest tak jakby się paliła tam jakaś świeczka przy tym ołtarzyku. Jakby ołtarzyku. no to tak wygląda jakby mały ołtarzyk. A to łóżko jest takie zwykłe, proste i tutaj jest taka derka.

Jakiś materac, siennik, co tam jest na łóżku?

No chyba taki siennik, bo to. Takie proste to umeblowanie, tej chałupy.

Dobrze. Jesteś krok przed śmiercią. Czy tak?

Tak, tak, tak.

Zatrzymaj ten obraz w pamięci i na chwilę cofniemy się do wcześniejszych lat, kiedy byłeś w średnim wieku, kiedy cieszyłeś się dobrym zdrowiem i wiodłeś jakieś inne życie. Jeden, dwa, trzy. To jest ten czas, to miejsce. Obejrzyj się. Jak teraz wygląda twoje ciało. Jak wygląda teraz twoje otoczenie?

Uhm. Mam na sobie - nie wiem jak to nazwać - siermięgę. Jestem chłopem. Przy chałupie takiej prostej, jakby w obejściu. Nie wiem, no prosta taka ta chałupa. Strzechą kryta z drewnianych bali. Poobtykana tam czymś. Tak to biednie wszystko wygląda.

Zobacz czy jesteś sam, czy masz rodzinę w tej chałupie?

Takie chodaki drewniane mam.

Tak. Dobrze, zobacz czy masz rodzinę, czy masz żonę, czy masz dzieci w tym wcieleniu, w tym wieku, w którym teraz jesteś. Ile masz teraz lat w tym momencie?

Nie, nie jestem stary. Z trzydzieści lat na pewno.

Nie liczysz lat, ale na twoje oko z trzydzieści?

Tak, może nawet trochę mniej.

Zobacz czy masz rodzinę, z kim mieszkasz w tym domu?

Ta chałupa jest dwuizbowa, ale tu nie ma nikogo. No, ja wszedłem i nie ma tu nikogo.

Masz możliwość sięgnąć do swojej świadomości. Jeden, dwa, trzy. Powoduję, że sobie wszystko przypominasz! Czy mieszkasz w tym domu razem, czy nie masz żadnej rodziny?

No jest kobieta. Doi krowę.

Macie krowę, jedną, czy więcej?

No tam coś jeszcze jest.

Zobacz tę kobietę. Podejdź do niej. Przyjrzyj się jej i powiedz czy to jest twoja żona, czy to jest kochanka, partnerka, a może ktoś z rodziny? Może to siostra, może matka? Powiedz mi dokładnie. Możesz sobie przypomnieć wszystkie szczegóły.

Uhm. To jest moja żona.

Twoja żona? Czy macie dzieci, jak to jest?

Tak, ale ja wiem kto to jest.

Rozpoznajesz tę twarz, rozpoznajesz tę duszę.

Tak.

Kim ona jest w tym obecnym życiu dla ciebie?

Moją mamą.

Twoją matką? A tam była żoną?

Tak.