Wewnętrzne głosy

Zastanawiałem się kiedyś nad pewnymi wyrazami zaczynającymi się na literę „i”.
Dziwne, że wszystkie wyrażenia opisujące wewnętrzne głosy zaczynają się od takiej samej litery. Nie trudno się domyślić o czym będę rozprawiał. Owe wyrażenia to: Intencje, Intuicja, Inspiracja i Improwizacja.

Pierwsze z nich jest nam dobrze znane. Otóż intencje opisują wyrażenie woli. To głos świadomej jaźni mówiący czego chcemy dokonać już teraz, bądź w planach jakiejś przyszłości. Głos wypływający z wewnętrznych dialogów, głębokich przemyśleń lub emocjonalnych pobudek. Intencjami posługujemy się na co dzień, najlepiej je znamy i w różnym stopniu sobie uświadamiamy. Najczęściej są one wplecione w automatyzm codziennych działań.

Intuicja to głębokie przebłyski świadomości, którym trudno przebić się przez myślącego analityka i „sito” systemu przekonań. W moim pojmowaniu intuicja to cichy głos podświadomości. Choć głos to nienajlepsze określenie, gdyż podświadomość nie umie mówić naszym językiem. Posługuje się ona bardziej instynktami, mową ciała, a tego nie zawsze chcemy słuchać. Dopiero świadoma praca – nauka z naszej strony – powoduje uczulenie na owo zrozumienie pobudek instynktowych. Wtedy posłuchamy się ręki, która sama sięgnie po dany owoc, danie na liście menu. Może poczujemy instynktowe przyciąganie do jednych osób i awersję do innych. Wybór lepszej drogi dotarcia do celu, gdy wyłączymy analityka i wewnętrzne dialogi. Bezmyślne instynkty to oddanie głosu zwierzęcej intuicji.

Intuicja może być bardzo pomocna, gdy nauczymy się jej słuchać, ponieważ podświadomość jest znacznie bliżej potrzeb naszego ciała. Od niej też płyną informacje o środowisku i otoczeniu mającym wpływ na całokształt samopoczucia.

Inspiracja to głos większego JA. Tak jak intuicję nazwałem głosem mniejszego ja, tak inspiracją określamy głos duszy. Głos wyższej świadomości od osobowej formy.

Inspiracja rzadko gości w naszej świadomej jaźni, kiedy relacje dwóch niższych poziomów są wypaczone. Musimy najpierw zadbać o dobre relacje i pełne zrozumienie pomiędzy świadomą jaźnią (umysłem) i podświadomością (emocjonalnym ja). Dopiero wtedy głos inspiracji zaczyna częściej gościć w naszym zespole.

Zaś zrozumienie zasad komunikacji – hierarchii – w naszym zespole może doprowadzić do świadomego i częstszego zapraszania wyższej jaźni do zespołu osobowości, żeby wzbudzić inspiracje.

Wzbudzanie w sobie inspiracji to nie tylko podpowiedzi na życiową harmonię, wtopienie się w otoczenie – również spójność w działaniu. Można to ująć, że od tej pory realizujemy swoją misję życiową. Idziemy zgodnie z planem duszy, by jej zadania na obecne życie zostały spełnione. Wtedy wszystko inaczej zaczyna się układać, gdy emocje przechodzą na dalszy plan ziemskich potrzeb.

Teraz częściej odzywa się głos sumienia zadając nam pytania: Skąd przychodzę? Dokąd zmierzam? W którym miejscu na mej drodze jestem teraz? Pytania tego rodzaju wywołują kolejne – zaczynamy dociekać sensu naszego tutaj zaistnienia.

Wtedy otwiera się nowy kanał, bowiem poprzez inspirację sięgamy jej autora. Jest to niejako nawiązanie dialogu z wyższą jaźnią, z nadświadomością. Zyskujemy wewnętrznego nauczyciela. Jakaś wyższa część nas samych zaczyna nas prowadzić.

Czy to się opłaci? Ja myślę, że każdy wysiłek zasługuje na taką cenę.

Jest jeszcze Improwizacja, która dopełnia formę w działaniu. Wtedy, kiedy inspiracja jest częstym gościem, nasze działania zaczynają być twórcze. Stajemy się artystami, oratorami i twórcami w różnych dziedzinach, bowiem pozwalamy inspiracji działać poprzez nasze ciało i zarządzać osobowością. Może nas zaskoczyć, że nie rozpoznajemy samego siebie, kiedy działamy w amoku, a efekty tego działania przekraczają nasze wyobrażenie o swoich umiejętnościach.

Improwizując nie zastanawiamy się, co mamy powiedzieć, uczynić czy wykreować. Nasz umysł nie odgrywa tutaj świadomej roli. On stara się nie przeszkadzać, lecz być otwartym na wyższe inspiracje. Daje z siebie to, co umie i zna, jednak zarządzającym jest wyższa świadomość.

Cały zespół z owego podporządkowania wynosi zaskakujące rezultaty. Improwizacja to tworzenie czegoś niepowtarzalnego. Tak jak każda istota ludzka, czy innego gatunku, jest niepowtarzalna w swej idei bycia, tak też improwizując tworzymy niepowtarzalną wersję swego artyzmu. Przestają nami rządzić szablony, normy etyczne i systemy przekonań nakazujące podporządkowanie. Tworzenie musi być wolne od ograniczeń systemu, by dać najwyższy polot inspiracji.

 

Komentarze   

#2 Antek 2017-04-25 13:18
Ciekawe http://strona.pl/strona.html
Cytować
#1 BHW 2017-04-19 15:04
This excellent website definitely has all of the information and facts I wanted concerning this subject and didn't know who to
ask.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież