Sesja odzyskania - Grażynka

Regresja wymagająca odzyskania aspektu siebie. (Grażynka)

Ta sesja sugerowała potrzebę odzyskania aspektu siebie, gdyż klientka miała wiele przebłysków w snach z minionego życia, które ujawniały tragiczny koniec. 
Krótko po wprowadzeniu w stan hipnozy, samodzielnie przeniosła się do takiego miejsca, gdzie widziała kobietę w balowej sukni. Zazwyczaj przewodnik duchowy w takich przypadkach sam wprowadza do obrazów z życia, które trzeba zobaczyć i uzdrowić.
Nagranie rozpoczęto, gdy już zorientowałem się, że kobieta jest w innym czasie i miejscu.

Tak?

Śliczna, żółta i dużo światła w sobie.

Czyli to nie jesteś ty w tu i teraz, tylko widzisz tam inną kobietę, tak?

Tak.

I wiesz, że ty nią jesteś? Jaką masz świadomość?

No, że to ja.

Wiesz, że to jesteś ty. Czy czujesz ciało tej kobiety, czy tylko widzisz ją z boku.

Widzę ją.

Widzisz ją z boku, tak. Patrzysz się na nią?

Tak. Chociaż jak zakładałam rękawiczki, to tak, jakbym ja zakładała.

Rozumiem.

Ale to jest ta sama, co była w tej niebieskiej sukience.

Ta sama. Czy czujesz obecność swojego przewodnika, czy.

Nie wiem.

Nie wiesz. Czy chciałabyś poczuć, czy wystarczy, że wiesz gdzie jesteś i co robisz?

No, nie wiem.

Dobrze. Grażynko, wyobraź sobie, że to jesteś ty z innego wcielenia. Kiedy policzę do pięciu i pstryknę palcami zrobisz taki mały numer, który w tym stanie jest zawsze możliwy. Wtopisz się w ciało tej dziewczyny, którą teraz widzisz. I od tej pory będziesz odczuwać tak jak ona, będziesz całkowicie bezpieczna, będziesz czuła te emocje, będziesz widziała świat jej oczami. Będziesz doświadczała to życie jej ciałem, umysłem i duszą. Uwaga! Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć! Wtopiłaś się w to ciało. Poczuj to ciało, popatrz na swoje nogi, buty. Popatrz na swoją suknię i powiedz mi, co widzisz, co odczuwasz? Jakie towarzyszą temu emocje?

Jestem bardzo szczęśliwa.

Tak? Ile masz lat, możesz to określić?

Dwadzieścia. Mam żółte kozaczki i żółtą suknię. Białe rękawiczki zakładam, bo idę na bal.

Tak? Świetnie, czy to jest twój pokój? Jaką masz świadomość?

Tak, to jest moja sypialnia i się tu ubieram bo muszę zejść. Jak już będę gotowa, bo będę szła na bal.

Czy ktoś na ciebie będzie czekał, ktoś cię zaprowadzi, jaka to jest?

Chyba z rodzicami.

Z rodzicami? Dwudziestoletnia dama z rodzicami. Tak?

Tak.

Uhm. To normalne, tak?

Tak.

A powiedz, czy mieszkasz w tym pałacu? To jest twoja sypialnia gdzie teraz jesteś, tak?

Tak.

A powiedz mi, czy ten bal będzie na zewnątrz w innym budynku, czy w twoim pałacu będzie?

Nie, chyba gdzieś indziej, bo się wybieramy.

Wybieracie się OK. A powiedz jak masz na imię w tym życiu? Jak się do ciebie zwracają? (cisza) Wiesz już to, czy jeszcze nie?

Jeszcze nie bardzo.

Jeszcze nie wiesz. Dobrze. Teraz kiedy doliczę do trzech i pstryknę palcami przenieś się wstecz, do takiego miejsca, kiedy byłaś jeszcze małą dziewczynką, kiedy wzrastałaś, po to, żeby zobaczyć swoich rodziców wspólnie przy posiłku. Tak, żebyś mogła każde w nich zobaczyć z osobna i przyjrzeć się im. Uwaga! Jeden, dwa, trzy! Inne miejsce inny czas! Powiedz mi, co teraz widzisz, kto jest wokół ciebie, jakie odczucia ci towarzyszą?

Nie mogę się zobaczyć, nie wiem, gdzie jestem.

Czy masz już ciało? Poczuj swoje ciało, zobacz, czy masz ciało? Dotknij siebie.

Nie widzę się nigdzie.

A dotknąć się możesz? Możesz poruszyć ręką?

Nie wiem. (zakłopotanie w głosie)

Dobrze. Jeszcze raz, uwaga. Jesteś dziewczyną około dwadzieścia lat. Wybierającą się na bal. Pragnę, żebyś cofnęła się nieznacznie do tyłu w czasie i zobaczyła jak mieszkasz. Tak, żebyś mogła zobaczyć cały swój dom, rodziców, rodzinę.

Widzę siebie.

Widzisz siebie? Ile masz teraz lat?

Odrabiam lekcje.

Ile masz lat? Możesz to powiedzieć?

Dwanaście, może piętnaście.

Co to za lekcje, jaki jest twój pokój, czy to jest w domu, czy gdzieś?

Widzę, że jestem przy biurku i odrabiam lekcje. Mam takie loczki (śmieje się) śmieszne.

Jakie śmieszne?

No takie od czubka głowy do końca szyi same loczki.

A jaki kolor włosów?

Ciemne. Ciemne, ale to są takie kręcone specjalnie. Takie jakby serpentynki tylko.

A powiedz, jak się czujesz w tej roli, odrabiającej lekcję?

No odrabiam lekcje, bo mam zadane i ktoś siedzi i czeka aż to skończę.

A kto to jest? Chłopak, nauczycielka, guwernantka?

Nie wiem dokładnie.

Nie możesz zobaczyć tej osoby?

Bo mi się cały czas przemienia, raz mężczyzna, raz kobieta.

Tak? A może ich tam więcej jest niż jedna osoba?

Nie jedna osoba, ale.

Wiem, chyba jest kobieta, ale ty myślisz o mężczyźnie, którego tutaj nie ma, zgadłem?

(śmiech) No chyba kobieta.

Kobieta jest, ale ty myślami jesteś przy mężczyźnie?

Może. Ja odrabiam lekcje.

Dobrze, ale co to dziewczyny, które odrabiają lekcje, nie mają prawa być zakochane i myśleć o swoim najbliższym?

Pewnie chcę się już bawić. Odrabiam szybko, żeby już się. szybko żeby już się pozbyć tego.

Tak, ale nauczycielka pilnuje?

Siedzi cały czas.

Siedzi. A powiedz, jakie ciebie łączą z nią emocje? Cieszysz się, że ona siedzi czy raczej jest natrętna?

No, to jest jej praca.

A wolałabyś, żeby sobie już poszła?

A ha?.

No śmiało, śmiało.

Tak, bo już chce się iść bawić.

A powiedz, jak odrobisz te lekcje, to gdzie pójdziesz się bawić?

Gdzieś do ogrodu.

Aha! Myślałem, że na bal znowu jakiś. Nie, bo ty za mało masz lat, żeby iść na bal.

No tak, za mało.

A powiedz o jakim chłopcu myślisz. Bo twoje myśli też mają jakieś kierunek, o którym możesz mi powiedzieć, co?

Nie wiem na razie.

Nie wiesz jeszcze?

Nie wiem, dopiero chyba jak pójdę się bawić, to będę wiedziała kto to będzie.

No to dobrze. Ja liczę do trzech i idziesz do ogrodu, lekcje już się skończyły. Uwaga; jeden, dwa, trzy! Lekcje się skończyły. Pani ci zezwala iść do ogrodu. Pójdź sobie do ogrodu i zobacz z kim się bawisz, co robisz, jak wygląda twoja zabawa?

Wybiegłam dopiero na plac. Oglądam co robią robotnicy. Tak, biegam sobie między nimi po prostu.