Fragmenty część II

Rozdział 21

Sami ze sobą

Ludzie sami ze sobą są nieszczęśliwi. Potrzebują innych ludzi, potrzebują towarzystwa, żeby móc siebie określać. Gdy są wśród innych, określają ich przywary, wygląd zewnętrzny, sposób, w jaki siebie reprezentują, żeby wydobyć z tej relacji swoją inność. Dlaczego to robią? Czyż nie wystarczy im fakt bycia sobą? – Zastanawia się zwykły rozum.

- Spoko, spoko – odzywa się wyższa świadomość. – Przecież to najprostszy sposób, żebyś wyodrębnił siebie, jako inną osobę. Jako kogoś innego, niepowtarzalnego wśród wszystkich członków ludzkości. Umysł człowieka jest tak skonstruowany, żebyś ciągle potrzebował samookreślania. Przecież w wyodrębnionej osobowości jesteś kimś – tylko w świetle innych ludzi, zwierząt i całego świata przejawionego. Bez tego podłoża, bez perspektywy nie umiałbyś określić siebie, kim ty jesteś. Kiedy brak ci punktu odniesienia i całej tej płaszczyzny, która nie jest tobą, wtedy zaczynasz tracić zmysły. Umysł w oparciu o zmysły tworzy twoją rzeczywistość – twój własny punkt odniesienia i gdyby zabrakło tego, co cię otacza, twoje „ja” – to małe „ja” osobowe przestaje istnieć. Zaczynasz się gubić. I nie martw się, jest to celowe założenie wspierające podstawę amnezji – kim naprawdę jesteś.

- Zaraz, zaraz, czy nie lepiej byłoby odkryć to od razu, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, zamiast bawić się w tę zabawę z amnezją, z umysłem, który poprzez potrzebę samookreślania siebie, oddziela nas od innych, przez co tworzymy w sobie postawę egocentryzmu. Potrzeby walki o swoje dobra, swoje postawy, prawa, język czy religie. To wszystko, to wielkie oszukaństwo!

- Tak jest, zgadzam się z tobą mój „mały” – odpowiada wyższy intelekt – i jestem niezmiernie rad, że coraz łatwiej sięgasz po tę inną perspektywę oglądu rzeczywistości.

A tak naprawdę to pewnie też się ze mną zgadzasz, że wszystkie te wybiegi z ukrywaniem prawdziwej tożsamości służą ważnej lekcji. Służą temu, żeby jako istoty duchowe, istoty stworzone z energii uczyły się szlachetnieć w zapomnieniu siebie. Chyba nie muszę ci tłumaczyć, że taka szkoła posiada najwyższe walory edukacyjne, zachowując wolę tworzenia siebie na najniższym planie wibracji. To właśnie o to chodzi i ten Boski Plan całkowicie sprawdza się w praktyce.

- No dobrze, a co jest takiego trudnego, że większość z nas sięga po „zabawki” ze świata zewnętrznego, przesłaniając w ten sposób prawdziwy świat wewnętrzny?

- Spójrz na to z tej strony. Przecież świat zabawy i dziecięcej beztroski zawsze jest bliższy i mniej wymagający niż świat poukładany i pełen harmonii. I choć ludzkość posiada mnóstwo podpowiedzi, jak czerpać swoją wewnętrzną radość ze spełniania siebie w szczytowych doświadczeniach, to częściej wybiera dziecinne zabawy.

Te zabawy oparte na niższych energetycznie wibracjach przynależnych do dolnych czakramów. Emocjonalne zabawy, bez zadawania sobie trudu, aby uporządkować te emocjonalne dążenia. Aby ten „koń napędowy” całej ludzkiej osobowości był należycie pokierowany. Żeby wszelkie działania – emocjonalne działania – miały jakiś sens i zmierzały do wzniosłego celu. Wtedy dopiero postęp w rozwoju świadomości zaczyna przybierać kształty, a lekcja poznania siebie i swojej roli w tym świecie będzie zaliczona.

- Wiesz – jak ty o tym mówisz, to wszystko wydaje się oczywiste. Jednak samemu nie łatwo jest połapać się w tym wszystkim.

- Masz rację – samemu w odniesieniu do świata zewnętrznego. Ale przecież masz swój świat wewnętrzny, który jest chętny odpowiedzieć na wszystkie twoje wątpliwości. Połącz tylko dolne czakry, te od przetrwania i od emocji, z czakrą serca i uzyskasz uczucie. Głębokie skupione uczucie, które jest twoją intuicją, gdzie znajdziesz podpowiedzi, jak się pozbierać.

- Wielkie dzięki, oświeciłeś mnie! A wiesz, chcę się czymś pochwalić, jeśli mogę.

- Mów śmiało!

- Niedawno oglądałem film, którego tytułu już nie pamiętam. I tam na końcu było motto, które mnie bardzo poruszyło. Oto ono: „Nie musisz się bać śmierci, ale niespełnionego życia. Życie bez celu, to trwanie w pustce”. Wzruszyło mnie to do łez.

- Brawo, mój mały – tak trzymaj!