Fragmenty część II

 Zaglądanie do nieba?

Hej, człowieku, co ty tutaj wygadujesz: „zaglądanie do nieba?” O czym jest ta bajka? – Próbuje w ten sposób zweryfikować swoje myśli małe „ja”. – Czy w ogóle wolno myśleć o tak karkołomnym przedsięwzięciu?

- Spokojnie, nie lękaj się. Jest to miejsce, w którym możemy pozwolić sobie na najbardziej śmiałe idee. A wiesz, dlaczego? Bo przemawiamy razem – uspokaja wyższy intelekt.

- To znaczy, że usprawiedliwiasz moje odważne nazywanie rzeczy po imieniu?

- Jak najbardziej, przecież nie możemy chować głowę w piasek i udawać, że to, co robimy, to jest „zabawa” tylko dla wybranych. Dla tych, którzy zboczyli z zasadniczych torów normalnej rzeczywistości. A cała reszta, zdrowych na umyśle obywateli, powinna wystrzegać się głupot, które mieszają w rozumie. Wystrzegać się, by nie przekroczyć starych paradygmatów, które obowiązują światłe, wykształcone społeczeństwa. By nie zburzyć ich własnej idei, które rzeczy są prawdziwe, a które z nich to fantazjowanie w świecie subiektywnych rzeczywistości.

- No teraz to sobie ironizujesz, prawda?

- Jasne, że tak. A jakbyś chciał przejść do poważnych dyskusji, do przedstawienia idei, które powinny zbliżyć do siebie najbardziej niewiarygodne płaszczyzny zrozumienia? Zrozumienia albo poznania, bowiem rozumienie kojarzy się bardziej z osobowym pojmowaniem. Natomiast tutaj spotykamy się raczej z przekraczaniem tej osobowej płaszczyzny poznania, gdzie tylko obiektywna sfera ma rację bytu. Subiektywne zaś należą do nieudowodnionych, nie dających się empirycznie ująć w sztywne ramy. Choć wszyscy wiemy, że każda interpretacja zmysłowych bodźców, to też subiektywny osąd wynikający z ograniczeń systemu przekonań. Z programu, jaki wcześniej nam wpisano. A więc każde poznanie opiera się na obiektywnym badaniu i subiektywnej interpretacji.

- Zaraz, zaraz – wtrąca się analityk. – Przecież w zwykłych badaniach mamy dostęp do zmysłowych bodźców, dających jakieś wymierne dane i do interpretacji ich według swojego szablonu. Tutaj jest inaczej. W psychologii transpersonalnej nie mamy danych ze zmysłowych odbiorników fizycznego otoczenia. Jak więc uzyskać prawdziwość opartą na dwóch subiektywnych podstawach?

- Potrzebujesz tylko zmienić ramy dla swojego interpretatora. Przecież on bazuje na danych wpisanych przez społeczeństwo, rodziców i całe szkolnictwo, które uznają jedynie prawdziwość świata materii. Wystarczy, że przesuniesz owe ramy postrzegania i zaakceptujesz istnienie świata wyższych energii, który nie podlega temu czasowi i przestrzeni odbieranych drogą zmysłową. Wtedy doznania dopływające do twojej świadomości, połączone z nowymi ramami interpretacji, dadzą nowy obraz rzeczywistości. Rzeczywistości wykraczającej ponad zmysłowe normy opisu. Tak działa transcendencja ludzkiej świadomości.

- Czyli uważasz, że słowa „zaglądanie do nieba” nie stanowią zagrożenia dla naszego opisu badań?

- Nie, wcale nie! Mogą tylko ujawnić ciasne ramy dla systemu przekonań – naszego interpretatora – który uważa, że tylko świat materii, dotykany zmysłami jest prawdziwy. Wszystkie inne są fałszywe w związku z tym.

- Dziękuję, uspokoiłeś moje obawy.