Fragmenty część I

Rozdział 8

Przekraczanie ram

Ramy rzeczywistości to niejako potoczne określenie systemu przekonań, wyznaczającego nam pewne wzorce. Wzorce zachowań, wzorce reakcji spontanicznych powodowane zewnętrznymi impulsami, czy wreszcie sposób bycia w otaczającym nas środowisku.

Każdy z nas starając się zachować swoją „twarz”, być w zgodzie ze sobą i z otoczeniem, przestrzega pewnych norm. Zaś normy, którymi się kierujemy, wyznaczają nam pewne ramy rzeczywistości. Można je również nazwać „okręgiem swojej wyobraźni”, których raczej nie przekraczamy.

Nasze życie składa się z przeróżnych doświadczeń mieszczących się w ściśle określonych ramach. Nawet nie zdając sobie sprawy, powtarzamy, często z uporem, pewne wzorce przekonań, nie zwracając uwagi, czy one nam służą w tym momencie.

Jest wiele wzorców, które już dawno przestały nam służyć, przestały ochraniać, bowiem świat ciągle się zmienia. Ale wzorce pochodzące od przodków nadal wyznaczają pewne sztywne ramy – zniewalają one twórczą inwencję ludzkiej osobowości.

Niektórzy są nawet z siebie dumni, że podtrzymują tradycje rodzinne, tradycje kulturowe, czy też tradycje religijne. Tym osobom trudno zauważyć, że ich ramy odniesienia bardzo mocno zniewalają i ograniczają świat, w którym przyszło im doświadczać życia.

Są instytucje wytyczające i podtrzymujące ciasne ramy rzeczywistości, bo w ten sposób utrzymują swoją władzę. Powołując się na przeszłość, na przodków i tradycje z minionych epok, w imię patriotyzmu i rozmaitych sentymentów zamykają nas w ciasnych ramach własnej rzeczywistości. Ustanawia się w ten sposób władzę, ukryty totalitaryzm i formy kontroli.

Pewien nauczyciel uczył mnie, jak rozpoznać swój „okrąg wyobraźni”, żeby choć na chwilę móc wyjść  poza ograniczenia, poza wszelkie ramy. Wtedy możemy dostrzec inne możliwości, świat o szerszych horyzontach i większym potencjale w tworzeniu swojej płaszczyzny odniesienia. Obejrzeć przez chwilę świat z innej perspektywy w swojej wyobraźni. A kiedy uznamy, że jest on lepszy, posiada mniej ograniczeń i daje więcej kreatywności, wtedy nasze starania należy skierować na stałe poszerzenie okręgu wyobraźni czy też ram rzeczywistości.

* * *

Do czego te ramy?

Jak to jest, że jednemu człowiekowi wystarcza odwagi, żeby pójść dalej w swoich dociekaniach, gdy znacznej większości jej zabraknie? Wielu ludzi cieszy się z ciepełka, jakie dają im ramy skrojone przez społeczeństwo i rodzinne pielesze. Czy nie lepiej cieszyć się swoją konformistyczną postawą i nie odstawać od grupy?

- Masz rację, że lepiej – odzywa się wyższy intelekt. – Ale w tym miejscu należałoby się siebie zapytać: Jaki jest cel mojego tu przybycia, albo jaki jest sens zaistnienia w tej czasoprzestrzeni? W świecie materii.

- Jak to, jaki jest sens? Przecież religie to dokładnie wyjaśniają. Czy trzeba czegoś jeszcze?

- Myślałby kto. Chcesz mi powiedzieć, że wiara w jedyną prawdę objawioną, wiara w doktryny wsparte na fundamentach dogmatycznych może ciebie zadowolić? Albo życie po życiu, czyli w niebie, bez życia przed życiem? Jaką ilość dusz wygenerowałoby to przez milion lat, oględnie licząc, istnienia rozumnych istnień na Ziemi?

Czy w swoich ramach dopuszczasz przekonanie, że Bóg stwarzając ciebie na swój obraz i podobieństwo, daje ci tylko jedną szansę na zbawienie. Gdy nakazów i zakazów jest ogromna ilość?

Czy Bóg żądny władzy, posłuszeństwa i upokarzania swoich dzieci nie jest wymysłem religii żądnych tych samych przymiotów? Czy takie ramy podobają się tobie, gdy przyjmujesz konformizm?

- No wiesz… Nie myślałem, że aż tak ogromną przepaść mi ukażesz.

- Nie jest to przepaść, wziąwszy pod uwagę, że od początku tej książki starasz się ujawniać ludzi, którzy przekroczyli swoje ciasne ramy, aby kierując się swoją wewnętrzną ideą stworzyć coś nowego.

Przypomnij sobie Edgara Cayce, pobożnego prezbiterianina. Z „Biblią” w ręku każdego dnia. Mistyka, który dowiaduje się o reinkarnacji od swych duchowych autorytetów. Dla niego był to szok, ale podołał temu wyzwaniu na korzyść wielu ludzi.

* * *